|
Ogrzewanie w domu energooszczędnym i pasywnym
W
myśl dyrektywy unijnej, w niedługim czasie, wszystkie nowo budowane
domy w Polsce będą musiały mieć certyfikat energetyczny i spełniać
rygorystyczny warunek izolacyjności cieplnej. Dla zwykłego budynku
energooszczędnego całkowity współczynnik przenikalności cieplnej
będzie musiał być mniejszy od 0,3W/m2K. W przypadku domu pasywnego jest
on mniejszy od 0,15W/m2K.
Przy spełnieniu tych warunków i rozsądnym rozwiązaniu problemu
właściwej wentylacji, roczne zużycie energii, potrzebnej na ogrzanie
przykładowego domu o powierzchni 150 m2, przy dzisiejszych cenach, jest
na poziomie 150-300zł w przypadku domu pasywnego i 400-700 dla domu
energooszczędnego, w zależności od użytego nośnika energii.
Bardzo wiele osób, oszołomionych reklamami i zafascynowanych
wizją budowania własnego domu, planuje zainstalowanie centralnego
ogrzewania, a nawet pompy ciepła, w domu który spełnia takie
parametry. Pompy ciepła są oczywiście wspaniałymi urządzeniami i
rewelacyjnie nadają się do pracy, ale tylko tam, gdzie będą właściwie
wykorzystane.
Sens ekonomiczny takiego przedsięwzięcia jest żaden. To mniej więcej
tak, jak instalować nowoczesną, niezawodną windę do domku z poddaszem
użytkowym. Oczywiście, od strony technicznej nie ma żadnego problemu.
Lub kupić autobus, żeby codziennie zawieźć swoje dziecko do szkoły na
drugą stronę ulicy. Jeśli kogoś stać i ma taką fanaberię, to czemu nie.
Nawet gdyby eksploatacja pompy ciepła, czy układu centralnego
ogrzewania, były zupełnie za darmo, a urządzenia niezniszczalne, to w
tych warunkach i tak nigdy się nie spłacą w stosunku do rozwiązań
racjonalnych ekonomicznie.
Załóżmy, że całkowity koszt takiej instalacji wynosi tylko
20000zł. Przyjmując niewiarygodnie niski koszt tego kapitału na 5%,
otrzymujemy 1000zł rocznie.
Wykorzystując zamiast tego punktowe grzanie elektryczne, za kilkaset
zł, lub we właściwie wybranych miejscach ogrzewanie podłogowe, za
1000-2000zł, otrzymujemy 10-40 krotną różnicę w koszcie
kapitału. Przy wyżej wymienionych założeniach można przyjąć, że rocznie
będzie to 30-100zł. A różnica w koszcie energii nie taka wielka,
a nawet żadna, w przypadku powietrznej pompy ciepła i silnych
mrozów.
Pozostaje problem najtańszego uzyskania ciepłej wody użytkowej,
który często jest rozwiązywany przy okazji CO. Pompa ciepła ma
znacznie mniejszą sprawność, jeśli chcemy otrzymać wysoką temperaturę,
jaka jest potrzebna do CWU. Centralne ogrzewanie, może mieć punkt
wspólny z CWU tylko poprzez piec dwufunkcyjny.
Optymalnym ekonomicznie sposobem na uzyskanie ciepłej wody w domu
jednorodzinnym, przy dzisiejszych cenach, jest przepływowy piec gazowy,
usytuowany w najbliższym możliwym sąsiedztwie łazienki, lub bojler
elektryczny, jeśli nie ma gazu. Jeżeli kuchnia jest dalej, to lepiej
zastosować w niej osobne elektryczne urządzenie przepływowe, lub mały
bojler. Nie traci się wówczas czasu na czekanie na ciepłą wodę i
energii, która idzie w ścianę.
------
Piotr Waydel
Artykuł pochodzi ze strony Artelis.pl
A jeśli chcesz wybudować własny dom zobacz na gotowe projekty budowlane
>>
Reklama
|